Mbappé odpowiada na przezwisko „dyktator”. „Nie zrobiłem nic podobnego”
Kylian Mbappé odniósł się do krytyki dotyczącej gry w obronie. W rozmowie mówi także o Złotej Piłce i wskazuje siebie jako jednego z kandydatów do nagrody.
Redakcja@redakcja
Kylian Mbappé uważa, że porównywanie go do dyktatorów jest krzywdzące, choć przyznaje, że część kibiców używa tego określenia w formie żartu. Opowiedział o tym w wywiadzie dla „France Football”.
Mbappé przypomniał, do jakich skutków doprowadzili ludzie, z którymi jest porównywany. „Porównują mnie do ludzi, którzy zabijali innych albo unieszczęśliwili miliony osób. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek zrobił w życiu coś podobnego” – powiedział zawodnik Realu Madryt.
Wątek dotyczy również żartów Ousmane’a Dembélé. Piłkarz Paris Saint-Germain nazwał Mbappé Mobutu, nawiązując do dyktatora, który przez 25 lat rządził Zairem, czyli dzisiejszą Demokratyczną Republiką Konga. Mbappé zaznaczył, że Dembélé znalazł to określenie w mediach społecznościowych i po prostu się z niego śmieje. Dodał jednak, że takie żarty mogą też pokazywać brak politycznej i ludzkiej świadomości.
Mbappé odpowiedział także na zarzuty dotyczące jego niewielkiego zaangażowania w obronie. Uznał, że ta krytyka traci sens, gdy nie zdobywa bramek, bo wtedy kibice pytają, dlaczego nie trafia do siatki. Zauważył również, że każdy mecz oglądają miliony „trenerów”, z których każdy ma własny punkt widzenia.
„Celem piłki nożnej jest strzelanie goli, zdobycie jednej bramki więcej od rywala” – stwierdził. Dodał, że zawodnik zdobywający bramki nie będzie problemem dla drużyny, ponieważ nie widział zespołu wygrywającego trofea dzięki temu, że nie strzelał żadnych goli.
Pełna rozmowa ma zostać opublikowana w piątek. Mbappé mówi w niej także o Złotej Piłce i bez wahania wskazuje siebie jako kandydata. Uważa, że może zdobyć nagrodę w tym roku, a jego argumentami są między innymi status najlepszego strzelca w historii mistrzostw świata oraz gole zdobywane w innych rozgrywkach.