Artykuł

Redakcja

Kibic Realu Madrytśr. 23 wrz, 11:00· 2 min czytania

Vinicius pod presją w Realu. Mourinho musi zdecydować przed meczem z Villarrealem

Brazylijczyk przedłużył kontrakt z Realem Madryt do 2032 roku, choć wcześniej Arsenal prowadził zdecydowane działania w sprawie jego transferu. Władze klubu obserwują teraz spadek formy zawodnika i możliwą zmianę w podstawowym składzie.

Redakcja@redakcja

Vinicius jest wygwizdywany przez kibiców Realu Madryt na każdym meczu na Santiago Bernabéu, a jego pozycja w podstawowym składzie przestała być oczywista. Brazylijczyk wystąpił w wyjściowej jedenastce we wszystkich spotkaniach, lecz jego forma pozostaje daleka od oczekiwań związanych z przedłużeniem umowy.

Umowa do 2032 roku i oferta Arsenalu

Real Madryt przedłużył kontrakt Viniciusa, obowiązujący wcześniej do 2027 roku, aż do 2032 roku. Stało się to w momencie, gdy pojawiały się informacje o możliwym transferze do Arsenalu. W klubie uznano nową umowę za sposób na zatrzymanie zawodnika, którego wcześniej łączono z londyńskim zespołem.

Dyrektor generalny Arsenalu miał przedstawić ofertę, konkretne warunki finansowe, rolę Viniciusa oraz jego miejsce w projekcie. Następnie skontaktował się z José Ángelem Sánchezem. Ten przekazał sprawę Florentino Pérezowi, który osobiście zaangażował się w negocjacje.

Raúl Varela tak opisał sytuację: „Jeśli naprawdę chcesz zostać w Realu Madryt, nie jedziesz do Londynu. A Vinicius pojechał do Londynu”. Dziennikarz zastrzegł jednak, że nie wie, czy zawodnik udał się tam osobiście. Według Vareli Vinicius był wyjątkowym przypadkiem w sposobie prowadzenia negocjacji przez prezesa Realu Madryt. „Vinicius jest jedynym zawodnikiem we współczesnej historii, który miał Florentino Péreza w tańcu” – stwierdził. W szatni zawodnik nadal ma wsparcie kolegów, choć część z nich już latem zakładała, że odejdzie do Arsenalu.

Diomande czeka na decyzję Mourinho

W Realu Madryt pojawiły się niepokój i wątpliwości dotyczące dyspozycji Viniciusa. W ostatnich trzech meczach próbował on dryblować tylko trzy razy.

Jednocześnie w Realu pojawiła się konkretna alternatywa. Diomande, który na początku sezonu wzbudzał wątpliwości swoimi występami, obecnie jest wskazywany jako kandydat do gry na lewym skrzydle zamiast Viniciusa. Ostateczna decyzja należy do José Mourinho, który będzie musiał rozstrzygnąć, czy posadzić Brazylijczyka na ławce.

Najbliższą okazją do sprawdzenia tego wyboru będzie mecz Realu Madryt z Villarrealem. Spotkanie odbędzie się 10 października o godzinie 21:00 na Santiago Bernabéu. Ricardo Sierra ostrzegał: „Nie możesz zrobić z niego zmiennika Diomande, bo go stracisz. Trzeba go odbudować, zaufać mu i zostawić na boisku”.

Źródła

Komentarze

Zaloguj się, żeby skomentować.

Brak komentarzy. Zacznij dyskusję.