Álvaro Benito po meczu Realu Madryt w Rzymie: „To kronika zapowiedzianej śmierci”
Były piłkarz Realu Madryt uważa, że problem zespołu nie sprowadza się do ustawienia ani wyboru jedenastki. Domaga się zdecydowanych decyzji i występu Endricka w niedzielnym spotkaniu z Sevillą.
Redakcja@redakcja
Real Madryt przegrał z AS Romą 3:4, a Álvaro Benito ocenił, że był to kolejny pokaz problemów widocznych już wcześniej w grze zespołu. „To kronika zapowiedzianej śmierci. Jeśli nic się nie zmieni, te same problemy będą się powtarzać” – powiedział były zawodnik w radiu SER.
Problemy z obroną bez piłki
Benito zwrócił uwagę, że Real Madryt ma trudności z odbieraniem piłki rywalom dobrze operującym futbolówką. Jego zdaniem przeciwnicy zbyt łatwo docierają pod bramkę, a przy takiej liczbie okazji w końcu muszą trafić. Krytyka nie sprowadzała się jednak wyłącznie do konfiguracji kadry ani wyboru wyjściowego składu.
„Wszyscy profesjonalni piłkarze potrafią biegać bez piłki. Robią to także wasi sąsiedzi, z którymi trzeba rywalizować w Hiszpanii i Europie” – stwierdził. Dodał, że Real Madryt ma bardzo dobrą kadrę, choć przydałby mu się pomocnik lepiej operujący piłką. Według Benita zespół potrzebuje „drastycznych decyzji”, a czasami spełnienie podstawowych obowiązków jest niezbędne, by wygrywać z rywalami na odpowiednim poziomie.
Poprawa była widoczna wtedy, gdy Real Madryt naciskał, walczył i skuteczniej pressował. Benito ostrzegł jednak, że zestawienie Federico Valverdego i Auréliena Tchouaméniego w środku pola nie wystarczy przeciwko dobrym zespołom, jeśli zawodnicy z przodu nie wykonują swoich zadań defensywnych. Przy dwóch lub trzech piłkarzach wyłączonych z obrony może to wystarczać w większości meczów ligowych, ale w Lidze Mistrzów – zdaniem Benita – „rywal obnaży Realowi twarz”.
Endrick powinien zagrać z Sevillą
Benito odniósł się również do wypowiedzi José Mourinho po spotkaniu w Rzymie. Uznał ją za interesującą, ponieważ trener miał wyjaśnić, dlaczego korzysta z Tchouaméniego i Valverdego w podwójnym pivotcie. Mourinho wie, że nie wszyscy zawodnicy są specjalistami od obrony, a kontrolę nad meczem chce uzyskiwać dzięki piłkarzom takim jak Bernardo czy Arda Güler.
Endrick w 15 minut miał – według Benita – zaprezentować się znakomicie i fizycznie wyglądać bardzo dobrze mimo niewielkiej liczby rozegranych minut. „Zasłużył, by zagrać w niedzielę. Wyważył drzwi” – powiedział. Real Madryt zmierzy się z Sevillą 18 października o godzinie 20:00.