Carlos Espí potrzebował 38 minut, by strzelić trzy gole dla Realu Madryt
Napastnik trafił do Realu Madryt po odejściu Gonzalo do Fulham, ale jeszcze ani razu nie rozpoczął meczu w podstawowym składzie. W niedzielę klub zagra z Sevillą.
Redakcja@redakcja
Tylko Kylian Mbappé ma w tym sezonie więcej trafień dla Realu Madryt — dziewięć. Carlos Espí zdobył trzy bramki w zaledwie 38 minut spędzonych na boisku. Do swoich goli potrzebował łącznie 29 kontaktów z piłką.
Carlos Espí trafił do Realu Madryt w ekspresowej operacji po odejściu Gonzalo do Fulham. Juni Calafat przedstawił trzy kandydatury, a wybór padł na napastnika Levante. W poprzednim klubie Espí zdobył 11 bramek, z czego 10 od lutego, gdy każdy mecz miał dla Levante duże znaczenie.
Trzy gole i tylko 38 minut
Po ponad dwóch miesiącach rywalizacji Espí nie rozpoczął jeszcze żadnego spotkania w podstawowym składzie. Real Madryt rozegrał w tym czasie 900 minut, a napastnik pojawił się na boisku przez 38. Najdłużej przebywał na nim w pierwszej kolejce LaLigi przeciwko Espanyolowi — przez 10 minut.
Mimo niewielkiej liczby minut zdobył bramki w meczach z Espanyolem i Elche, dając Realowi Madryt zwycięstwa w LaLidze. W Rzymie zmienił przebieg spotkania z AS Romą, trafiając na 2:3. Gole z Elche i Rzymu padły po pojedynczym kontakcie z piłką. Przy bramce na stadionie Espanyolu potrzebował trzech kontaktów, by przygotować sobie futbolówkę i oddać strzał poza zasięgiem Dimitrovicia.
Mbappé, Endrick i decyzja Mourinho
José Mourinho pozostaje przy planie, w którym Mbappé jest środkowym napastnikiem. Francuz regularnie zdobywa bramki i dzięki swojej pozycji otrzymuje minuty również w rozstrzygniętych spotkaniach. Espí ma za sobą więcej minut tylko od Endricka, który uzbierał ich 35, choć w Rzymie spędził na boisku pół godziny — trzy razy więcej niż Espí w swoim najdłuższym występie.
Real Madryt zagra z Sevillą w niedzielę 18 października o 20:00. Będzie to początek długiej dyskwalifikacji Viníciusa, a spotkanie poprzedzi mecz z RB Lipsk w Lidze Mistrzów. Espí i Endrick czekają na większą rolę, a Mourinho musi zdecydować, jak i kiedy podzielić minuty między napastników.
Kibice na Santiago Bernabéu widzieli Carlosa Espí tylko raz — przez cztery minuty przeciwko Realowi Sociedad. Wszystkie trafienia Espí padły więc poza stadionem Realu Madryt. Niedzielny mecz z Sevillą będzie okazją, by po raz pierwszy dostał tam więcej czasu.
Źródła
- Marca — El Bernabéu tiene ganas de Espí